Biłgorajskie :: Zobacz temat - Ulubione wiersze.

Forum Biłgorajskie Strona Główna
60 tysiecy krokow
Regulamin i pomoc:  Regulamin  FAQ | Nawigacja:  Użytkownicy  Grupy  Szukaj | Opcje osobiste:  Rejestracja  Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj

 Ulubione wiersze. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Zobacz posty od ostatniej wizyty
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum Biłgorajskie Strona Główna -> Film, kino, literatura
Autor Wiadomość
hnnssy
Gaduła
Gaduła




Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 962

PostWysłany: Pon 0:43, 30 Sty 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Wiersz Seamusa Heaneya "Plaża", którego jednak znależć w necie nie mogę, a więc przytocze go tutaj z pamięci (sens ten sam, słowo może się zmienić).

"Jest to linia kropek zrobiona
jesionowym kijem ojca
na piasku plazy w Sand de Mont
jeszcze jedna rzecz
nie do zmycia przez fale"

Nie pamiętam już skąd go znam; mimo, że jest krótki, to kryje wielką prawdę.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=0ltAGuuru7Q
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
Misiekhc
Maniak
Maniak




Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 07 Paź 2005
Posty: 1326
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Pon 11:27, 30 Sty 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Moja swieta trójca:
Spleen-Bodlera
Bema pamieci zalobny rapsod-Norwida(Wersje spiewane przez Maleńczuka i Niemena sa tez genialne)
Na szczycie schodow- Szymborskiej chyba

No i nalezy dodac geniusza czlowieka, ktory byl naprawde swietny Stachura jego to wszystko np. Dla wszystkich starczy miejsca.( wersje spiewane w wykonaniu Galazki, bo Sdm zrobil z jego wierszy straszne cukiereczki.

_________________
"Mamo przepraszam, mamo ja obiecuje....że zrobie coś ze sobą tylko sie odtruje" ;]

PS. Odtrułem się.
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
hnnssy
Gaduła
Gaduła




Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 18 Lut 2005
Posty: 962

PostWysłany: Pon 11:52, 30 Sty 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

"Kto nie śpiewa Stachury ręce do góry!" Very Happy On był klasą samą w sobie; jak byłem na reciitalu Mirka Czyżykiewicza w Lublinie, to zaśpiewał Białą Lokomotywę, a prześniej wyrecytował mało znaną przedmowę Stachury do tego wiersza, gdzie poeta mówi, że BIała Lokomotywa jest synonimem smugi światła. rewelacja.

Biała Lokomotywa:
http://www.poema.art.pl/site/itm_2289.html

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=0ltAGuuru7Q
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autora
Lomanion
Maniak
Maniak




Wiek: 30
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 26 Lut 2005
Posty: 1405
Skąd: Biłgoraj ..::OGRODY::.. / Rzeszów

PostWysłany: Pon 17:48, 30 Sty 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Adam Mickiewicz - Reduta Ordona
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Prawo nieurodzonych
ks. Jan Twardowski - Spieszmy się kochać ludzi

taka moja trójeczka o której na razie pamiętam, potem się dopiszę więcej

_________________
Image
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Tofika
Gaduła
Gaduła




Wiek: 31
Płeć: Kobieta
Dołączył: 13 Mar 2005
Posty: 789
Skąd: Biłgoraj/Kraków

PostWysłany: Wto 12:25, 31 Sty 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Lubię wszystkie wiersze Twardowskiego...no moze oprócz tych ze zwierzętami Wink
i
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska - "Trzeba chodzić w masce"
bo to cos o mnie...

_________________
Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie.

Jean Paul Sartre

Image

bo świat się pomylił...
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
pmo
Specjalista
Specjalista




Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1763
Skąd: Biłgoraj/Kraków

PostWysłany: Pią 0:53, 10 Mar 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Ulubionego wiersza nie mam, ale ostatnio chodzi mi po głowie
Osiecka Agnieszka

Jeżeli gdzieś jest niebo

Nie wiedziałam, że tak blisko
jest to wszystko,
to wszystko, o co chodzi...
Nie wiedziałam, że tej zimy
zatańczymy,
zatańczymy jak w ogrodzie...
Nie wiedziałam, że się ręce
z tego tańca
jak z wieńca
nie rozpłaczą,
nie wiedziałam, że się serca
nigdy więcej,
nigdy więcej nie rozłączą,
nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
nie wiedziałam, że ja także będę Ewą,
nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam
w głębi snu,
że jeżeli gdzieś jest niebo,
to tu, to tu.

Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,
uwierzyłam, że umiera się parami,
nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą
jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż
przystani...

Nie wiedziałam, że to można - tak bez tchu...
Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,
nie czekałam, nie cierpiałam, nie przeczułam
w głębi snu,
że jeżeli gdzieś jest piekło,
to tu.

_________________
"W obliczu nadchodzącego bardzo silnego wiatru większość ludzi buduje schrony, aby przetrwać nawałnicę, nieliczni chcą wybudować silne wiatraki"

przysłowie chińskie
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
Jacob
Stały bywalec
Stały bywalec




Wiek: 66
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 30 Sie 2005
Posty: 382
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Sob 11:49, 25 Mar 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Utwór jakich mało. Jedni twierdzą, że powstał w XVII inni, że w XX wieku.
Uspokaja...


Dezyderata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

_________________
... Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ...

Z. Herbert
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
areczkov
Praktyk
Praktyk




Wiek: 109
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 24 Lut 2005
Posty: 723
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Sob 15:46, 25 Mar 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Adam Mickiewicz - Reduta Ordona
Leopold Staff - Zabite Drzewo:
Z ciemnych mojego lasu drzew jedno najcichsze
Ukochałem, najbardziej smutne i najwiotsze:
Brzozę, co nie szumiała w najszaleńszym wichrze,
Zawsze niema, choć wiatru wiew się o nią otrze.

Wszystkich innych drzew znałem najlżejsze poszumy,
Tylko to jedno tajni swej mi nie otwarło...
Próżno je ma tęsknota wśród bladej zadumy
Oplata, by w nim duszę ożywić zamarłą.

Nie wiał wicher, któremu obudzić je dano...
I gniew wstał we mnie... Dłońmi chwyciłem włos brzozy
I targnąłem, by wydrzeć choć skargę, jęk grozy...

Milczała... Mocą dziką, szaleństwem wezbraną,
Połamałem ją... - Leży zabita mą dłonią...
Nie wyszumiała tajni swej... A wichry gonią...

Leopold Staff - Zwycięzca

Bez miecza i bez tarczy, nagimi ramiony
Do stóp sobie rzuciłem świat pokorną bryłą!
Zwycięstwo majestatem róż mą skroń owiło
I oto mit szaleństwem mocy mej wcielony.

Triumfem grzmi me serce, jak świąteczne dzwony!
Wszechmoc woli mej żyje! Dla rąk wrących siłą
Żaden czyn już nie został! Wszystko się spełniło!
I z dumą na swojego dzieła patrzę plony...

Zabijam swe tęsknoty. Spełniły podniebne
Zadanie przewodników... Już mi niepotrzebne...
Zmogłem wszystko, na wszystkim postawiłem nogę.

Jam jeden niezwalczony pozostał: więc sposobię
Teraz potęgę swoją całą przeciw sobie,
By nie było nic, czego zwyciężyć nie mogę...


Ogólnie kocham wszystkie wiersze Staff'a ; )

_________________
Image
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćOdwiedź stronę autoraYahoo messenger
Główka
Praktyk
Praktyk




Wiek: 36
Płeć: Mężczyzna
Dołączył: 27 Kwi 2005
Posty: 664

PostWysłany: Wto 0:26, 23 Maj 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

ja mam fajny Very Happy

Piwo, pociąg i pełny pęcherz

Poranek wczesny,
Jadę pospiesznym,
Wprost do Warszawy,
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie,
Ja w drugiej klasie,
Wagon się kiwa,
Piję trzy piwa,
Lodź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana,
Pęcherz nie sługa
A podróż długa,
Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak się leje,
Wyciągam łapę
Podnoszę klapę,
Biada mi biada
Klapa opada,
Rzędnie mi mina
Trza klapę trzymać,
Łokieć, kolano
Trzymam skubaną,
Celuję w szparkę
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada
Klapa opada,
Fatum złowieszcze
Wszak wciąż szcze jeszcze,
Organizm płynną
Spełnia powinność,
Najgorsze to,
Że przestać nie może,
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troję,
Chcę się powstrzymać
Ratunku ni ma,
Pociąg się giba,
A piwo spływa,
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na drugą
Zraszam ją strugą,
Wagonem szarpie,
Leję do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam,
O, straszna męko
Kozak, flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astaira,
Miota mną, ciska
Ja organ ściskam,
Wagon się chwieje
Na lustro leję,
Skład się zatacza
Ja sufit zmaczam,
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie,
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza
Buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera,
Plus dawka spora
Na konduktora,
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału,
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kšpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam
Odzież wyżymam.
Ach, urlop błogi!
Od fizjologii,
Ulga bezbrzeżna
Pociąg odjeżdża.
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.

_________________
Moje małe miasteczko to nie jest San Francisco
Wszędzie dojdę piechotą, wszędzie tu jest blisko
Nikt o ulice nie pyta, wszyscy tu się znają
Dzień się zaczyna o świcie a kończy o zmierzchu...
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
patryshia
Stały bywalec
Stały bywalec




Wiek: 28
Płeć: Kobieta
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 408
Skąd: Bigoraj

PostWysłany: Pią 12:01, 14 Lip 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

mi sie podoba najbardziej wiersz od mojego byłego który dostałam tuż po zerwaniu z nim i sam go wymyślił a brzmi on tak:


"Na niebie gwiazdki świeciły,
Dwie osoby na nie patrzyły,
Przyszły chmurki, gwiazdek nie ma,
- zostały wspomnienia...

Gwiazdki znowu są na niebie,
Lecz jednej mi brakuje - Ciebie... "

_________________
.........::::::::::::Ludzie się nie zmieniają -to my ich poznajemy lepiej::::::::::::::........
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
kasia19
Małomówny
Małomówny





Płeć: Kobieta
Dołączył: 17 Maj 2006
Posty: 106
Skąd: Frampol

PostWysłany: Wto 19:48, 18 Lip 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Ja lubie smutne, romantyczne wiersze, no i Twardowskiego chetnie czytam..
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
czarna
Maniak
Maniak




Wiek: 33
Płeć: Kobieta
Dołączył: 05 Mar 2005
Posty: 1268
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Sob 12:53, 30 Wrz 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Jacek Fałkiewicz

Ćień

Wiele radości dać mógłby ci syn
gdyby miał oczy jak moje świetliste
rozluźnij ramiona objąć chcesz dym
kobieto zachłanna jak pisklę

Człowiek wybacza piękniej niż Bóg
który uśmiecha się do swoich wspomnień
mogło mnie nie być na żadnej z Twych dróg
a musnął cię tylko mój cień

Niosłaś swe ciało otwarte jak śpiew
trwonisz je mściwie gdy nie było kładki
zostaw nie pieści się tak długo drzew
choć pień już jak skóra jest gładki

Człowiek wybacza piękniej niż Bóg
który uśmiecha się do swoich wspomnień
zostaw nie pieści się tak długo drzew
to nic że już gładki jest pień

Być może piękno i być może blask
wielkiego serca rozjaśniał cię wczoraj
przeze mnie przepływał odmienny czas
nie miała twej strony moja droga

Człowiek wybacza piękniej niż Bóg
który uśmiecha się do swoich wspomnień
mogło mnie nie być na żadnej z twych dróg
a jednak cię musnął mój cień
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
szastuch
Praktyk
Praktyk




Wiek: 28
Płeć: Kobieta
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 711
Skąd: z Niedojazdowa koło Kaczych Dołów:p

PostWysłany: Nie 16:47, 01 Paź 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

U mnie: Leopold Staff, Josif Brodski, może troche Cyprian Kamil Norwid, ale przede wszyskim RÓŻEWICZ....oo tak

_________________
"(...)Jedni mają jadła tyle, że z niego uczynili kult, obrzęd, nałóg, obyczaj i jakąś świętość, a drudzy po to tylko żyją, żeby nie zdychać z głodu !(...)"

"Dopóki nie połączy ich świadomość, nigdy się nie zbuntują. Dopóki się nie zbuntują, nie staną się świadomi"
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
;!@#$%^&*
Słuchacz
Słuchacz





Płeć: Kobieta
Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 94
Skąd: stamtąd

PostWysłany: Czw 20:08, 02 Lis 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Charles Baudelaire "Wesoły zmarły"

W tłustej, pełnej ślimaków głębi czarnoziemu
Sam dla siebie wykopię rów obszerny w miarę,
Jak rekin drzemie w morzu, zasnę w zapomnieniu,
Wyciągnąwszy swobodnie swoje kości stare.

Kpię sobie z testamentów, gardzę grobowcami;
Miast pokornie świat błagać o jedną łzę małą,
Żywy - wolałbym raczej zmówić się z krukami,
By zleciały się szarpać me plugawe ciało.

Czerwie! Bez ócz i uszu czarne przyjacioły,
Zbliża się do was zmarły wolny i wesoły!
Wam zaś, synowie śmietnisk, myśliciele marni,

Niechaj zniknięcie moje sumień nie poruszy.
Powiedzcie mi, czy jeszcze są jakie męczarnie
Dla martwego wśród martwych zewłoku bez duszy!

P.S.A tak swoją drogą to naprawdę genialny pisarz był.

_________________
"Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem."
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
blondyneczka
Praktyk
Praktyk




Wiek: 29
Płeć: Kobieta
Dołączył: 22 Lut 2005
Posty: 552
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Nie 19:24, 05 Lis 2006 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry

Nie wierzę w to, że wszystko było już,

pozwólcie mi na jeszcze parę róż:

Jeszcze tylko raz pokochać,

ach, jeszcze jeden raz!

Nie pragnę wciąż królewną z bajki być,

lecz serca dzwon niech nie przestaje bić.

Jeszcze tylko raz pokochać,

ach, jeszcze jeden raz!

W tę nową miłość pobiegłabym tak,

jak rusza w drogę księżyc i ptak,

tę nową miłość umiałabym wziąć,

tak jak się bierze rumianki do rąk.

Nie wierzę w to, że prześnił się mój czas,

pozwólcie mi na jeszcze parę gwiazd:

Jeszcze tylko raz pokochać,

ach, jeszcze jeden raz!

Jeszcze tylko raz usłyszeć szalony serca głos,

a potem - wielką ciszę, a potem - noc...

Agnieszka Osiecka/


*
To ballada o zabitej, która nagle z krzesła wstała.

Ułożona w dobrej wierze, napisana na papierze.

Przy nie zasłoniętym oknie, w świetle lampy rzecz się miała.

Każdy, kto chciał, widzieć mógł.

Kiedy się zzamknęły drzwi i zabójca zbiegł ze schodów,

ona wstała tak jak zywi nagłą ciszą obudzeni.

Ona wstała, rusza głową i twardymi

jak z pierścionka oczami patrzy po kątach.

Nie unosi się w powietrzu,

ale po zwykłej podłodze, po skrzypiących deskach stąpa.

Wszystkie po zabójcy ślady pali w piecu.

Aż do szczętu fotografii, do imentu sznurowadła z dna szuflady.

Ona nie jset uduszona. Ona nie jest zastrzelona.

Niewidoczną śmierć poniosła.

Może dawać znaki życia,

płakać z różnych drobnych przyczyn,

nawet krzyczeć z przerażenia na widok myszy.

Tak wiele jest słabości i śmieszności nietrudnych do podrobienia.

Ona wstała, jak się wstaje.

Ona chodzi, jak się chodzi.

Nawet śpiewa czesząc włosy, które rosną.



***

Umrzeć - tego nie robi się kotu.

Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.

Wdrapywać się na ściany.

Ocierać między meblami.

Nic niby tu nie zmienione,

a jednak pozamieniane.

Niby nie przesunięte, a jednak porozsuwane.

I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach, ale to nie te.

Ręka, co kładzie rybę na talerzyk, także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze.

Coś się tu nie odbywa jak powinno.

Ktoś tutaj był i był,

a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało.

Przez półki przebiegło.

Wcisneęł się pod dywan i sprawdziło.

Nawet złamało zakaz i rozrzuciło papiery.

Co więcej jest do zrobienia.

Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci, niech no sie pokaże.

Już on się dowie, że tak z kotem nie można.

Będzie się szło w jego stronę jakby się wcale nie chciało,

pomalutku, na bardzo obrażonych łapach.

I żadnych skoków pisków na początek.

***


Twórczość Pani Szymborskiej, tytuł nieznany

_________________
"Światu potrzeba więcej wrażliwych serc i mniej zimnej stali"- Kard. Stefan Wyszyński
Zobacz profil autoraWyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum Biłgorajskie Strona Główna -> Film, kino, literatura


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Klubowa Liga Typerów Łada Biłgoraj

Copyright © 2005 by forum.lbl.pl

Gwiazdor Katalog Stron WWW - www.webtree.pl